Atak w cyberprzestrzeni będzie traktowany jak każdy inny atak na członka NATO - tak zapowiedział Jens Stoltenberg.

Pisaliśmy o reakcji polskiego rządu na atak Petya - stanowczo reaguje także dowództwo NATO

Atak w cyberprzestrzeni będzie traktowany jak każdy inny atak na członka NATO - tak zapowiedział Jens Stoltenberg. Jeszcze niedawno takie zapewnienia zakrawały na science-fiction, dzisiaj, po ostatnich atakach, nikogo nie mogą dziwić.

„Jesteśmy w trakcie ustanawiania cyberprzestrzeni jako dziedziny działań wojskowych. Oznacza to, że poza działaniami na lądzie, wodzie i w powietrzu, będziemy również obecni w cyberprzestrzeni.” Deklaracja Stoltenberga jest klarowna. Sławny „Artykuł Piąty” Traktatu Waszyngtońskiego umożliwia odpowiedź, także militarną, wszystkich członków Sojuszu Północnoatlantyckiego w razie zagrożenia któregokolwiek z sygnatariuszy porozumienia. 

Dodatkowo Ukraina, która jako jedna z pierwszych stała się celem ataku z użyciem wirusa Petya, może liczyć na pomoc w zabezpieczaniu jej systemów informatycznych. NATO utworzyło specjalny fundusz powierniczy, z którego będzie finansować wsparcie dla tego kraju w zakresie cyberbezpieczeństwa.

Co istotne, firmy i instytucje mają narzędzia do ochrony przed zagrożeniami typu Ransomware. Prawidłowo skonfigurowana ochrona brzegowa (np. UTM z ochroną anty-spam oraz IDS/IPS), aktualny system AV oraz atuomatycznie wykonywany (i sprawdzony) backup praktycznie gwarantują nam 100% ochronę przed takimi zagrożeniami.

Nie czekajmy na pomoc NATO, rządu czy innych instytucji, nasze bezpieczeństwo leży w naszych rękach.  

Zobacz więcej: http://www.chip.pl/news/bezpieczenstwo/wirusy/2017/06/nato-reaguje-na-wirus-petya#ixzz4mRIV7NLl